Upcykling, kropelka…w morzu
2 02 2010Okazuje się, że po sąsiedzku (w Koszalinie) są ludzie, którzy robią fajną rzecz. Przerabiają banery reklamowe na niereklamowe torby. I jeszcze na tym zarabiają. HO::LO blog. Brawo.
Co prawda jest to kropelka w morzu, ale zawsze. Idea jest ok. Niewykorzystane, lub zdezaktualizowane banery zamiast na wysypisko stają się torbami i…trafią tam trochę później.
Oczywiście ideę można rozszerzyć o inne rzeczy a nawet o myśli. Bo przecież produkujemy (zużywamy energię) nieskończoność myśli które trafiają na śmietnik. Jeślibyśmy produkowali rzeczy i myśli ekonomicznie (ekologicznie) przetwarzalibyśmy energię bez strat.
Tak działa natura. Każda roślina jest zjadana lub przetwarzana. Zwierzęta umierając dają życie roślinom. Nawet w powietrzu zachodzi wymiana tlenu. Każde działanie (myśl) zwierzęcia ma sens, nie trafia na śmietnik. W naturze nie ma pojęcia śmietnik.
Dlaczego działamy odwrotnie? A nawet nam dobrze płacą za produkcję bezsensownych „potrzeb”, produktów, idei. Utrata energii jest wręcz promowana! Na świecie rośnie niezadowolenie ludzi.
Oczywiście jesteśmy fragmentem natury i to nasze szaleństwo ma pewnie jakiś sens. Może jesteśmy ziemskim rakiem? Aby ziemia mogła umrzeć i inkarnować w ziemię2? Może.
Skąd więc myśl, że można odwrotnie? Żeby nie przyłączać się do bratobójczej wojny? A nawet, to czy warto? Czy warto być na marginesie, niezrozumianym, osamotnionym?
A jednak chcę.
Na razie wyobrażam sobie „właściwy” ruch. Zapominam o wartościach, zapominam o celu. Skupiam się na drodze. Codzienny recykling ( wystarczy). Zysk z używania zamiast posiadania. Uwaga na drogę zamiast na cel. Teraz zamiast przedtem. Teraz zamiast jutro. Wtedy widać połączenia. Aktorzy w hierarchii miłości. Grają bo chcą. Nie kupisz już więcej żadnej „potrzeby”, bo i po co? Myślę, że tak wygląda zdrowa tkanka „otulająca” ziemię. Skura ziemi odżywiana przez jądro, być może dokonująca przemiany promieniowania kosmicznego. Jako składnik istoty ziemia, a dalej galaktyki i „wszystkiego”.
I co z tym zrobisz?
Zaciągniesz się do „wojska” i czekasz na rozkaz. Czy wyobrazisz sobie lokalny recykling? Zatrzymasz przepływ w było ( bardzo nieekonomiczne i nieprzyjemne) ? Czy wolisz euforię teraz?
I co z tym zrobisz?
Napisz mi chociaż, czy to rozumiesz, jakie masz problemy
Najnowsze komentarze