Indyjska piramida
30 03 2010 Komentarze : Brak komentarzy »Kategorie : Indie 03.2010 Relacja
W oczekiwaniu na Wielkiego Ptaka włączyłem TV i… brawo. Film zrobiony przez ciało bolesne dla ciała bolesnego (tak powiedziałby Tolle).
A bardziej przyziemnie to dość szczery film o sprawach oczywistych, czyli o tym, że świat stoi na głowie.
Po ludzku „Władcy marionetek” traktują o politykach w Polsce. Kłamstwa i politycznie poprawne decyzje powodują tragedie zwykłych obywateli, niesprawiedliwość i marnotrawstwo. No cóż tak jest i nie tylko u nas. Tak jest wszędzie! I nic tego nie zmieni? Czy ktoś się jeszcze łudzi? Ano, większość. Śpiochy zapatrzone w konsumpcję i szarpiące między sobą dodatek do produktu narodowego brutto. My, wyborcy! Ostatnie sceny pokazują autora wrzucającego głos do urny. Ironia?
Nie po ludzku to: dzieci robią z nami co chcą a na dodatek myślą, że coś robią. Ha, hahahaha. Problem dotyczy polityki, biznesu i religii (większości jak nie wszystkich), a nawet nauki. Wszędzie tam małolaty rządzą. I organizują nam otoczenie.
Pytanie: chcieć coś zmienić, czy obejrzeć następny film ciała bolesnego aby przywrócić równowagę?
I co z tym zrobisz?
To koniec wpisu, ale nawiązując do Indii to tam na budynkach rządowych bywają takie napisy: „Wola rządu to wola Boga” i sprawa załatwiona. To wielki kraj, wieeeelka piaskownica.
Każda chwila staje się w Teraz. Szczególny to czas oczekiwania. Dobry, bo możesz się sobie przyjrzeć. Teoretycznie każdy czas to oczekiwanie na …coś np: śmierć, egzamin, narodziny dziecka, spotkanie, …śmierć. Wtedy też możemy poczuć się pełniej, obserwować narastające napięcie, zbliżającą się datę. Choć rzadko to dostrzegamy to okazji na Teraz jest sporo.
Lecimy do Indii. Mistycznych, hałaśliwych i zatłoczonych. Tam gdzie cywilizacyjny komfort …znika zastąpiony chaosem. Niby żyjemy w globalnej wiosce ale…nie dotyczy to ulic Delhi i Bombaju. Przynajmniej dla mnie to jak lot na inna planetę. Tym większa intensywność oczekiwania. Pikantnie. Aż wychodzę z siebie i obserwuję.
Jeszcze dwa dni, i…( a dokładnie noc i dzień i noc i poranek)
Lubię ten stan przed zmianą, przejście przez granicę pomiędzy znanym i nieznanym, i …chyba tylko wtedy „rośniemy”.
Jestem w Teraz i odczuwam Wszystko.
Chcę wam przedstawić Dawida i Zosię. Fajni ludzie i robią świetne warsztaty. Byłem, i dobrze się bawiłem, polecam. Link od dawna ma mojej stronie. A oni mojego nie mają. Poprawcie się.
A niżej wpis na blogu Dawida i Zosi i moje komentarze. Może starsi przypomną coś o sobie a młodsi …niech kochają.
http://tantralove4u.blogspot.com/2010/02/podjaem-dzis-probe-ponownego-napisania.html#comment-form
Najnowsze komentarze