Jak dobrze spotkać ziomka…
24 06 2010Nic nie piszę, bo napisałem w „Tu jest wszystko” i w każdym prawie wpisie między słowami. A on to samo mówi tak:
bardzo mi się podoba tekst „…wy ludzie…”
Kategorie : człowiek 4-, rewolucja
Nic nie piszę, bo napisałem w „Tu jest wszystko” i w każdym prawie wpisie między słowami. A on to samo mówi tak:
bardzo mi się podoba tekst „…wy ludzie…”
Jak robisz co chcesz produkujesz oryginalną rzecz. Jak robisz co CHCĄ, produkujesz coś w Chinach.
Oryginalne rzeczy (nie mylić z Markowy Chiński zaspakajacz wymyślonych potrzeb), często są droższe, klienci nie mają zaprogramowanej potrzeby, bo nie możesz pozwolić sobie na inwestycje w reklamę.
Dlatego trzeba przetrwać ten niekompatybilny okres. Dlatego musisz znaleźć Chcący produkt.
Masaż umysłu
Dlatego wprowadzam Chcący produkt, oparty w całości na moim talencie – gadam a ona milczy ( umiesz to?) a świadomość zestawu…rośnie. Może chwilowo, ale granice zostają przekroczone. Otrzymujemy nowy rodzaj zysku. Naturalnej wymiany.
W większej skali przygotowuje szkolenia dla wojowników starego biznesu. Zostań Zorbą w swojej firmie. I porady dla pracowników: Zwolnij się teraz!
Trochę to namawianie do dezercji, ale cóż…
Załóżmy, że lek leczy chorobę. Jak jesteś chory idziesz do lekarza (musi to być dobrze wykształcony specjalista od chorób), ty lub ubezpieczenie pokrywa koszty, idziesz do apteki, kładziesz się do łóżka i czekasz aż wyzdrowiejesz. W zależności od dolegliwości martwisz się mniej lub bardziej. Okazuje się, że chorobą zajmujesz się już jakiś czas, kiedy zdrowiejesz pracujesz intensywniej, bo przecież trzeba zarobić na leki itp. Uff już jesteś zdrowy.
Choroba wymaga energii (pieniądze, zaangażowanie itp)
Słyszałeś o metodach rozwoju osobistego, duchowego? Zakładają, że czegoś nie wiesz, nie właściwie odczuwasz, leczą METODĄ
Podobnie jak lek, metoda, wymaga energii. Trzeba ją poznać (określa „właściwe”), użyć (kurs,warsztat) i praktykować w określonych sytuacjach.
Metoda jest dla chorych.
Pewnie słyszałeś o filmie „Sekret”, mówi się tam, że możesz przyciągnąć co chcesz, wystarczy, że wyobrazisz sobie, że już to masz i powinieneś się zachowywać, jakbyś to miał. Samo stosowanie tej metody wyklucza zachowywanie się tak jakbyś był zdrowy.
Zdrowy nie leczy się, nie ma takiej potrzeby. Co do rozwoju duchowego jest bardzo prosta nie metoda. Już jesteś rozwinięty duchowo bo nie ma „rozwoju” jesteś kompletny w tej chwili, teraz. Mówią o tym wszyscy tzw. oświeceni. Wystarczy, że uświadomisz to sobie. Teraz.
Jak zachowuje się oświecony? Nie ma reguły. Pewnie robi, co chce. Np: krzesła albo „Masaż umysłu” albo zbiera…kapsle, zresztą, jego sprawa. Okazuje się, że nasze wyobrażenie o tym, jak powinien zachowywać się oświecony jest…tylko wyobrażeniem.
Oświecony Ty zachowuje się tak jak…Ty, możliwe, że inaczej niż on (choć czasem kopiujesz go). Ty jesteś wyjątkowy. Rozwiązaniem jest dotarcie do prawdziwego Ty. Jak wygląda prawdziwy Ty? Popatrz w lustro, obserwuj swoje czynności, Odpowiedz sobie na pytanie co chcę zrobić? Nie oceniaj. Powiedz sobie, a jak dasz radę to otoczeniu, że masz na to ochotę i zrób to. Poczuj „zysk”, jest to świadomy „zysk”. Właśnie dokonałeś rozwoju – wzrostu. Teraz jesteś prawdziwy TY. Na co masz ochotę?
Ta nie metoda nazywa się życie!
)
Tam byliśmy, i co ciekawe on też ponad 100 lat wcześniej wyruszył z Bangalore, przez Majsur, Gaty Zachodnie i wybrzeże Kerali i Trivadndrum (Thiruvananthapuram) do Kanniyakumari (Cape Comorin) … To nasza trasa! potem wpadł z nami do Rameswaram i do Puducherry i odprowadził nas na lotnisko w Madrasie (Chennai). Nie wiedziałyście, prawda? Co więcej, towarzyszyła nam jego myśl. A nawet jej praktyczne rozwinięcie
) : „…ufaj sobie i ludziom, szanuj ich chęci. To droga do…wszystkiego. Nawet nie musisz myśleć o Bogu, czy nieskończonej świadomości duszy. Tego doświadczysz, kiedy rozszerzysz świadomość. Teraz zwróć uwagę na swoje chcę w tej chwili, nie oceniaj. Każda ocena to błąd uniemożliwiający poznanie siebie a w konsekwencji innych i Boga ( o ile istnieje)”
Trochę o:
I parę tekstów z książki:
KARMA JOGA
Sztuka „aktywnego” życia
Według
Swami Wiwekanandy
„Jeśli wierzycie we wszystkich bogów waszych prastarych
tradycji i w tych, których wam obcy przynieśli, a nie
macie wiary w siebie — nie ma dla was prawdziwego życia.
Wiara w siebie to opoka, na której wspiera się wielkość”.
Wiarę w siebie, w swoje, choćby jeszcze utajone,
niewidoczne możliwości, uważa za tak ważną, tak
nieodzowną, że mówi:
„Kto nie wierzy w siebie, nie może prawdziwie wierzyć
w Boga, bo tylko duch w nas może uznać istnienie Ducha
poza nami”. „Tego nazywam ateistą, kto nie wierzy
w siebie. Dawne religie uważały za ateistę człowieka nie
wierzącego w Boga. Ale nowa religia mówi: ten jest
ateistą, kto w siebie nie wierzy.”
I pomyśleć, że on to mówił 100lat temu. Tak, nowa religia powinna przestać zajmować się Bogiem. A zwrócić uwagę na to, co mamy pod ręką ( pod skórą). To prawda, to my, twór czegoś . To wartość sama w sobie to istnienie…Nie bez powodu istnieje różnorodność w naturze i w ludzkich chceniach. Jesteśmy świadomi, że należy chronić przyrodę, ginące drapieżniki. Kiedyś zabijaliśmy je jako szkodniki. Teraz oceniamy zachowanie ludzi i tych złych wsadzamy do więzienia. Rozbudowujemy prawo do niezrozumiałej skali. Może już pora zrozumieć swoją naturę i zaufać sobie. Stworzyć nową, praktyczną religię i porządek społeczny, oparty na indywidualnie prawdziwym sposobie zachowań, a nie na podstawie schematów, może i pięknych i dla wielu właściwych, to jednak do Innych nieprzystających. Tylko codzienna prawda doprowadzi do codzienności budowanej z szerszą świadomością. Wszystko będzie. Może nieoczekiwanie inne, ale wszystko.
Niektórzy czytając prace Wiwekanandy, z powodu utrwalonych wyobrażeń mogą odnieść wrażenie, że aby odnieść „duchowy” sukces trzeba, silnej woli, poświęcenia i ciężkiej pracy… Może nawet Wiwekananda tak myślał. To nie prawda!!!. Natura nie zna pojęcia Ciężkiej pracy, Nawet więcej: praca to nasz podstawowy problem!!. Aktywność tak, praca nie!!!. Natura działa zasilana chęcią i przyjemnością a nie zyskiem i poświęceniem.
Zatem aby osiągnąć wszystko nic nie musisz, wystarczy się skupić na chceniu, wektor przepływu energii zsynchronizuje się z wektorem świadomości, życia, miłości. Nie myśl o pracy, myśl o chceniu i znajdź chętnych do współistnienia.
Ważne!!! Nie oceniaj chceń. Każde twoje zachowanie chwalone i uważane przez jednych za dobre, przez jeszcze innych oceniane będzie negatywnie. Wiem, że mam rękę a nawet mogę ją użyć. Wiem że nie jestem w stanie oceniać, więc lepiej tego nie robić. Na chcenia innych odpowiadam chceniem nie oceną. Chcę w czymś uczestniczyć to robię to bo chcę a nie bo to dobre. Każdy ma prawo do swojego chcenia i nie chcenia. To jedyna rzecz, jaką powinniśmy szanować.
Na to pytanie trzeba, wszyscy musimy sobie nawzajem odpowiedzieć. Kosztem prywatności i wbrew ustawie o danych osobowych. To najistotniejsza rzecz, początek.
Poznanie siebie. (warunek niezbędny każdego sensownego systemu religijnego)
Paradoksalnie, robimy to nieustannie, a jednocześnie jesteśmy tak mało skuteczni w samopoznaniu.
Nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie bez zagłębienia się we wszystko. Ponieważ i tak w takim prostym wpisie nie da się zawrzeć wszystkiego, mogę zwrócić uwagę na …mechanizmy poznawcze, narzędzia które są nam dane od zawsze? nam i całej naturze zresztą.
Jesteś – masz kształt. Zajmujesz przestrzeń. Widać cię. Wydajesz dźwięki, wydzielasz zapach, przemieszczasz się w jakimś celu. To są komunikaty wysyłane na zewnątrz Ciebie do otoczenia. Otoczenie „robi” Ci przestrzeń na przejawianie się. Obserwuj otoczenie, zobaczysz swoje odbicie. Poznasz siebie. Proste i łatwe. Tak robią wszystkie elementy natury. Minerały, rośliny, zwierzęta, powietrze i woda.
Error 523
Skąd jest ten błąd? Dlaczego, mając te naturalne i sprawdzone na „wszystkim” narzędzia nie znamy siebie? Problem jest związany z przywiązaniem do rzeczy wtórnej, czyli narzuceniem zewnętrznym. Równowaga to prawda czyli kreacja ciebie = odbicie zewnętrzne. Błąd polega na nieprawidłowym wykorzystaniu umysłu: kreacja + umysł oceniający (zawsze fałszywy) wywołuje odbicie. Odczytujemy podobnie: wrażenie + umysł oceniający.
Znudzona powtórnie?
Rozwiązanie:
…czy kogoś to obchodzi? Czy wolisz się delektować owocami nieświadomości?
Naziemna drogowa, torowa, podziemna (metro w Delhi), wodna, offroadowa, to prawie 6tyś km:
Powietrzna z Warszawy do Delhi przez Moskwę, z Chenaju do Delhi przez Mumbai i do Warszawy przez Moskwę.
Fajny jest ten czas… parę godzin przed odlotem. Wielki ptak zabierze mnie stąd, brudu, hałasu i …ciepła (tylko 38). Roju „ludzi-dzieci”. Do dzieci.
Ostatnie zakupy i ostatnie zadziwienia.
Najnowsze komentarze