Pondy, Aurowill, Aurobindo i Mother

16 01 2012

…wielki Guru, Aurobindo, wielka Managerka, Mother…mogliby powiedzieć Wam prawdę, ale wtedy okazałoby się,  że nie są potrzebni,  że zaczęlibyście  żyć, i nie jest tak, że Was kłamią, jest tak, że okłamujecie się sami, że tworzycie Ich, wielkich Guru, obiekty kultu, że żyjecie w Ich cieniu bez życia, aby oni mogli żyć, aby miasto mogło trwać. Aurowill…a Gandi stoi i się uśmiecha…miło



Poranna joga

16 01 2012

…dźwięk bębnów wdarł się w sen, próbowałem wyprzeć go z świadomości i spać dalej. Nie udało się, śpiew, walenie w co popadnie, krzyki dzieci. Piąta rano pod oknami naszych pokoi miejscowi palą ognisko, wala w bębny, dzieci w garnki…początek święta Pongal. W ognisku palą „stare”, robią miejsce na „nowe”.  O 5.30 „muzyka” cichnie, a za 15 dzwoni budzik, idziemy na plaże, wschodzi słońce.

 

 

Później wspinamy się po schodach na górę po świętość.



Na leżąco

13 01 2012

lekcja o ………LocalGuru



Indyjski dzień

13 01 2012

martwa ryba a dziób jak papuga

na Goa o 6 rano kończył się a tu zaczyna o tej godzinie. Rano joga na plaży, miło popatrzeć….Później rozmowy z LocalGuru (Ja) o istnieniu i martwości życia …….Słuchają ……



Lot BOM MAA czyli z Mumbaiu do Chennaiu

12 01 2012

 



Po goańskim urlopie

11 01 2012

Czas na prace ;) Jak głosi informacja na www.3kot.pl kolejna wyprawa rozpoczęta zgodnie z planem. Wszyscy uczestnicy przylecieli do mnie i Ani zgodnie z planem. Jesteśmy w Bombay’u,  za 4h lot do Madrasu.

Wśród uczestników jest też Aga, która brała udział w letnim eksperymencie północnym ;) i słuchała opowieści o Sidartcie.



Ostatni zachód

11 01 2012

słońca na goańskiej plaży. Zaraz jedziemy do Bombay’u, tym razem pociągiem.



Kolejny dzień

10 01 2012

 

…codzienność śniadaniowa…obiadowa,  plażowa, ograniczenia rytmiczne. Widok z leżącego stoliczka, może zaraz popłyniemy w górę rzeki…na małpo i ptako oglądanie



W nocnym klubie

10 01 2012

Silent Party – tłum ludzi, 4 kanały różnej muzyki i słuchawki na glowie….i podskakiwnanie do rana… mi się o świcie  znudziło ;) , może nie potrafię się bawić……



Zdaję sobie sprawę,

10 01 2012

że jestem, spokojna zatoczka, ostatnie światło dnia, zastanawiam się…….