Jak robisz co chcesz, twoje rachunki rosną

22 06 2010

Jak robisz co chcesz produkujesz oryginalną rzecz. Jak robisz co CHCĄ, produkujesz coś w Chinach.

Oryginalne rzeczy  (nie mylić z Markowy Chiński zaspakajacz wymyślonych potrzeb), często są droższe, klienci nie mają zaprogramowanej potrzeby, bo nie możesz pozwolić sobie na inwestycje w reklamę.

Dlatego trzeba przetrwać ten niekompatybilny okres. Dlatego musisz znaleźć Chcący produkt.

Masaż umysłu

Dlatego wprowadzam Chcący produkt, oparty w całości na moim talencie – gadam a ona milczy ( umiesz to?) a świadomość zestawu…rośnie. Może chwilowo, ale granice zostają przekroczone. Otrzymujemy nowy rodzaj zysku. Naturalnej wymiany.

W większej skali przygotowuje szkolenia dla wojowników starego biznesu. Zostań Zorbą w swojej firmie. I porady dla pracowników: Zwolnij się teraz!

Trochę to namawianie do dezercji, ale cóż…

Elura, Masaż, Pepsi i Canon

Czy znasz te produkty? Elura, Masaż, Pepsi i Canon



Dla tych co mnie kochają. (Eckhart Tolle)

27 04 2010

Właśnie!

A dalej niż Eckhart Tolle: można tu dodać system doboru „na samca Alfa”. I wykazać naturalną „użyteczność” tego o czym mówi Tolle. Bo jakoś nie wspomniał, że dzieci się rodzą. I to jakie! Dokładnie dopasowane do warunków (systemu wartości i wypadkowej świadomości) współczesnego otoczenia. To co nazywacie miłością drogie panie to najczęściej zwykłe narzędzie zapewniające właściwe mutacje gatunku ludzkiego.

Ale gdzie w końcu ta Miłość?

Całą zabrał Khan!!! Złodziej jeden!!!



Nudne to takie.

21 01 2010

Myślałem….. Że nudne, że …staję się mniej dorosły. Niedojrzały. Zamiast zarabiać, zbierać rezultat ciężkiej pracy kontaktów i wcześniejszych „przysług”. Ja coś zmieniam, „wymyślam”, tracę.

Tak cofnąłem się, do miejsca gdzie system wniknął do mojej świadomości.  Proponując fałszywe wzorce. Wartości nie moje.

Wtedy, kiedy nasze rozmowy były fascynujące, byliśmy buntownikami. Przeciwko systemowi i systemowi.

Wracam, bo nic od tamtej pory się nie nauczyłem nowego. Byłem, myślę,że każdy jest pełny niezależnie od zewnętrznego wieku. Choć jako dziecko nie używa tylu słów to JEST. Choć jako dorosły bywa prezesem to JEST.

I to jest ważne, nic więcej. JESTEM to WSZYSTKO. I nie da się tego wyuczyć ani wypracować. Można się tylko otworzyć i obserwować i jeszcze musi to być przyjemne. Chyba że wolisz troszkę?

To widać na przykład tu:



Rozwodzą się ludzie i płacą za prawo

14 01 2010

Jest ponoć 40% rozwodów w Polsce. Rozwodzą się ci odważni (chyba coś pomyliłem, miało być nieszczęśliwi), bo w tych 60% to są tylko ci szczęśliwi i kochający.

Ale nie o związkach będzie. O kasie za NIC. Nasz system społeczny jest oparty na totalnym marnotrawstwie. Prawie każda nasza aktywność po niepotrzebna strata energii. Dlatego jak wyleją cię z pracy lub okradną to…świat odetchnie z ulgą.

Przykład: Prawo. Wiesz ile kosztuje godzina prawnika? Dużo (np.400zł). Wiesz ile kosztuje sprawa w sądzie? Dużo.

Wiesz ile naprawdę kosztuje prawo? Nic. Człowiek i cała reszta życia na planecie ziemia ma program regulujący relacje. Prawo. Ono działa niezawodnie i jest doskonałe.

Ktoś, kiedyś nas oszukał i powiedział, że w pewnym zakresie trzeba ustanowić prawo, potem zakres ten rozszerzono, i rozszerzano aż do dziś. I teraz tak skomplikowano to ustanowione prawo, że trzeba wynająć prawnika aby skutecznie poruszać się w gąszczu przepisów.

Sędziowie, adwokaci i prokuratorzy i radcy to oszuści korzystający z tego starego oszustwa.

Podobnie jak Amerykanie to potomkowie morderców gwałcicieli i najeźdźców terenów Indian. A samochód Mercedes jest tak dobry bo wcześniej firma produkowała tygrysy.

Ja profilaktycznie się nie ożeniłem. więc za rozwód nie zapłacę…jakby co. Jest darmowe prawo, które reguluje te sprawy.

I na koniec: Jeżeli tego nie pojmiemy i nie zechcemy korzystać z tego „pojęcia” nic nam nie pomoże. Żadna medytacja, mantra, czy Jezus. A nawet dziewica.



Avatar i durni Amerykanie

12 01 2010

News radiowy „Avatar powodem złego samopoczucia wielu mieszkańców USA. Po obejrzeniu filmu widzowie mają stany depresyjne i myśli samobójcze. Nie chcą patrzeć na zwykły świat. Piękno i harmonia rajskiej Pandory tak kontrastuje z ludzkim chaosem, że niektórzy chcą się zabić aby odrodzić się na planecie podobnej do księżyca Pandory. A ci durni  Amerykanie zamiast fantazjować, powinni raczej skupić się na codziennej szarej rzeczywistości.”

Film rzeczywiście jest kiepski. Pozbawione głębi postacie, dziecięce uproszczenia, przewidywalność (parę nonsensów było nieprzewidywalnych). To wszystko wady scenariusza. Drugi tytuł to „Szybko zapomnisz”. Znam, a właściwie już zapomniałem wiele takich filmów. I czemu taki długi? Efekty to animacja 3D niby fajne ale…sztucznym naturę pokazać? Trochę jak plastikowe kwiatki.

Co dobre to to, co złe dla Watykanu i dla patriotów, nacjonalistów. I podobają mi się komentarze z tych linków. Koncepcja połączonego układu to nic nowego. My mamy to samo, tylko lepiej.

Dobre są ogony. To połączenie kablowe do łączenia się z netem.  My mamy wifi, w czwartej czakrze ( może i nie tam ale gdzieś jest). A natura jest super istotą, która wszystko fantastycznie reguluje. Jest kochającą swoje dzieci ( z ziemi i słońca powstałe)  matką, która na wszystko nam pozwala. Nawet na bzdurne zachcianki, grabieże, gwałty i wojny . I dlatego zasłania nam świadomość głupotą żebyśmy do woli  mogli się w to bawić. Stara jest chyba już ta nasza matka ziemia. Pełna oddania i tolerancji. Pocięta zmarszczkami granic, zmęczona orką i zanieczyszczona odpadami. Instalacje wojskowo-finansowo-marketingowo-medialne skutecznie zakłócają nasze wifi. I tylko patrzeć jak Stara umrze…. i narodzi się na mowo.

Toż to istny panteizm. Herezja.Watykan się sprzeciwi!

A tym młodym durnym Amerykanom znudziły się już plazmy, kompy fast-fuj-dy, i inne gadżety?

Uwaga!

Szukam sterowników do mojej karty wifi, bo coś się zrypało i nie działa. Jak nie znajdę, czeka mnie reinstalacja systemu.

Rozwiązaniem jest…totalny recykling Staruszki.



Gosiu (inna Gosiu)

8 01 2010

Rozumiem jak trudno jest sprzedać stado owiec i ruszyć na pustynie w poszukiwaniu siebie (to z Alchemika Coelho). Niewiele osób to potrafi. Powstrzymuje nas CZAS, Najpierw za mali i niedoświadczeni, później musimy się opiekować swoimi małymi i pracować na przeżycie. Później za starzy,  za trudno zrezygnować z „wypracowanych” przez lata przyzwyczajeń. I strach przed brakiem sprawności.

Nigdy nie ma dobrego czasu. Ktoś nas ogranicza, nie pozwala przepłynąć przez morze. Bohater Alchemika potrzebował wróżby do działania. Wróżba wywołała marzenie. To marzenie jest jak furtka. Każdy ma  inną. Ale każdy ją ma. Za furtką z książki była pustynia. Naprawdę i symbolicznie. Każdy ma furtkę. Życie to otwieranie furtek. Mamy ich wiele. Większe i mniejsze. Tu pojawia się nowa definicja dobra i zła. Przechodzisz przez furtkę – dobrze = wzrost,szczęście,miłość. Idziesz wzdłuż ogrodzenia – źle = frustracja, nuda, gniew, smutek.

Jak je rozpoznać?

Mało kto to potrafi. To jest jak smak. Twój Smak rozpoznaje dobre dla Ciebie na TERAZ. Kto używa smaku? Mój pies to potrafił. Kiedyś małe dzieci liżąc wapienną ścianę. Czasem kobiety w ciąży jedząc ogórki.

Tylko chcenie może Ci pomóc. Ale takie czyste prawdziwie Twoje. Nie moje, męża, synka czy księdza. Twoje.

Ale jak tam się dokopać?

„Zmęczysz się Józefie” To akurat od Hessego.



Na nartach

29 12 2009

Byłem dziś na górce. Wieczorem. Sztuczne światło, sztuczny śnieg często zbity w lód. Jazda na nartach to ruch kołowy. Kolejka do wyciągu, orczyk, zjazd zygzakiem w dół. Kolejka, wyciąg, zjazd. Czekam, wjeżdżam, zjeżdżam. Super. Czekam (obserwuję, słucham), jadę powoli do góry (rozmyślam), zjeżdżam (delektuję się prędkością). I znowu kolejka, wyciąg, zjazd. KWZ. Super. KWZ. Kolejka. Myślę… że to bez sensu tak kręcić się w kółko. Owszem, przyjemnie jest zjechać na dół, ale za to trzeba poczekać i zapłacić za wyciąg (2 godziny 25zł). Wjeżdżam. Myślę…że zaraz będę jechał w dół i będzie tak przyjemnie. Zjeżdżam. Całkiem zapominam o czekaniu i kasie. Skręcam w prawo, lewo, na krechę, jeeest fajnie. Wjeżdżam w kolejkę. Myślę… czy nikt nie widzi tego absurdu?15min czekania, 4min wjazdu, 0,7min zjazdu.

Nasze codzienne życie jest jak koło na górce. Pracujemy (czekamy), żeby zdobyć energię – pieniądze. Idziemy do baru lub jedziemy na wakacje ( zużywamy energię – płacimy). Pijemy drinka, oglądamy Avatara lub zjeżdżamy z Czarnej Góry (jesssst fajnie).

I… ktoś mi przeszkodził…Jak było na nartach? Pyta. Opowiadam. Na co on mówi: jedź do Włoch, tam jest lepiej. Zgadzam się i …schodzę (nie windą) na winko ( zapominam o czekaniu i wjeżdżaniu).



Życzenia na leżąco.

23 12 2009



Dostałem Życzenia od Tezeusza

23 12 2009

Niby nic takiego. Mile życzenia, wysłane automatycznie na listę mailingową. Bezwarunkowe, ale z drobnym przypomnieniem na co przeznaczyć 1%. Ot tak…po chrześcijańsku.

zyczenia od Tezeusza

zyczenia od Tezeusza



Janosik umarł

3 12 2009

Stos Janosika

Poszedł do pracy.