…w szkole…i Masowa Kontrola Umysłu (Mind Control)

10 06 2011

W szkole bywam, bo Tobiasz kończy 3cią klasę, a Martynka właśnie zaczyna piękną edukację. Dawno temu pisałem o moich odczuciach szkolnych, że system edukacyjny jest be itd.

I …nic się nie zmieniło, a nawet jakby gorzej jest….

Poniżej mniej nudne (wybrałem 3cią część – o edukacji jako narzędzie prania mózgu). Poprzednie części też warto zobaczyć – o dziennikarstwie i strukturze własności mediów,  itd….

 

 

Dzieci? Czy natura da sobie radę i genetycznie uodporni je na edukację? Zobaczymy.



Dlaczego mamy tyle problemów z seksem, małżeństwem, rodziną?

7 06 2011

wynika to z postępującego procesu degradacji świadomości człowieka. Z człowieka doświadczającego w człowieka wartościującego i przenoszącego wartości na kolejne aspekty życia.

Oczywiście oficjalnie mówi się o postępie cywilizacyjnym co można udowodnić powiększającą się gamą produktów i rosnącą górą śmieci. Wzrostem wartości pieniądza i degradacją przyrody.Kiedyś byliśmy prymitywnymi nieszczęśliwymi istotami, teraz jesteśmy mądrzy(postęp w dziedzinie zabijania na wojnach wyraźnie tępaków dystansuje), szczęśliwi (ok 40% ludzi w EU ma symptomy depresji!) i …stać nas na mleko i in vitro.

W wyniku owego postępu wymyśliliśmy rodzinę – czyli zmodyfikowaliśmy mechanizm doboru naturalnego zgodnie z nowymi wytycznymi – wartościami.

I coś dla Andrzeja : „…nie płacz kochanie jesteś moja i nigdy cię nikomu nie oddam…” albo „…i nigdy Cię nie opuszczę…” albo „…ty dziwko, jak mogłaś mi to zrobić…” albo „…żyli długo i szczęśliwie ( Ją nigdy nie bolała głowa, a on odwracał wzrok od szczujących na ulicach małolat) …”

niżej fragment książki (570 stronicowa cegła)  – Seksuologia Kazimierza Imielińskiego. (sorki za jakość, stawiam na jakoś)  :)



Pij mleko i kochaj in vitro

31 05 2011

…towarzysząc synkowi w leczeniu chorego gardła obejrzałem program w TV. „Brudna robota” – pan zatrudnia się, na dzień czy dwa i wykonuje  zawody związane z pewnym dyskomfortem. W tym odcinku było o krowach i inseminacji. Pobierali nasienie z byka  (silny samiec rokujący potomstwo wysokomleczne!), poprzez sztuczną stymulację. Następnie zapładniał tym nasieniem setki krów (co za efektywność!).

I… ważny komentarz: obecnie większość zapłodnień w hodowli bydła odbywa się w ten sposób.

I… z tych sztucznie zapłodnionych krów, z nasienia uzyskanego po elektrycznej stymulacji samca wybranego wg ekonomicznego kodu… pijemy mleczko… mniam mniam.

I… ta informacja nie jest w mleku  obecna i nie wpływa na nas tak, że …potrzebujemy sztucznej (dodatkowej) stymulacji w celu uzyskania nasienia.

I…  kobiety nie myślą, że  inseminacja lub In Vitro to jakieś wyjście. I, że samiec powinien być wybrany wg ekonomicznego kodu.

Nie!

Pij mleko! Będziesz wielki!Będziesz miał super klatkę, elektryczną pochwę i taśmociąg z żarciem. I pociesz się, ze świniami i innymi zwierzętami tak nie robią…smacznego.

 

 



Skrzyżowanie dróg po warszawsku i keralsku

23 05 2011

Są dwa sposoby na ruch w mieście. Europejski  i Azjatycki.

Cywilizowany – uporządkowany, na skrzyżowaniach są światła, wszyscy jada 80km/h. Należy znać zasady, kto kiedy ma pierwszeństwo, co znaczą światła, wszyscy używają  kierunkowskazy i jest zakaz używania sygnałów dźwiękowych  itp. Jazda jest przerywana światłami, policja nakłada wysokie mandaty.

Chaosu – np. w Indiach w wielu miejscach ruch odbywa się na zasadzie wypełniania pustej przestrzeni. Nikt nie używa kierunkowskazów, za to wszyscy trąbią. Większe pojazdy mają pierwszeństwo, policja jest jakby jej nie było. Ruch odbywa się płynnie bez zatorów, choć czasem mocno spowolniony.  Dla Europejczyka dojechanie gdziekolwiek to wieeelka niewiadoma.

Oba sposoby maja tę wadę,  że drogi są ustalone i kosztowne, pomiędzy jeździć się raczej nie da,  zdarzają się wypadki, problemy z zanieczyszczeniem, hałasem itp.

...jesteś aniołem z genialnym GPSem...

Są potrzebne, bo prowadzą do miejsc/ludzi w które PRAGNIEMY dojechać, gdzie możemy załatwić sprawy, do szkół, miejsc pracy, domów znajomych. Przewozi się też nimi z hurtowni do sklepów towary które PRAGNIEMY posiadać.

Pomiędzy drogą cywilizowaną a indyjskim chaosem jest wiele pomysłów pośrednich i aktów desperacji, pomyłek i innych piętnowanych występków ( niektórzy to nawet pod prąd ruch robią a inni w noc ciemną zawody urządzą). Bohema :)

Pomiędzy, to to, czym zajmuje się duża i mała polityka, bywają wojny o rację drogową.Tu wójt, prezydent ma swoje zdanie, ulepsza, tu zdejmie tam nałoży. Jest co robić

I wszystko z sENSEM Panie, z sENSEM.I z zyskiem, dla tych co surowce i władzę mają.

….

Tylko że, użytkownicy asfaltu to anielskie istoty co skrzydła pod kurtką chowają. Jak z autek wyjdą to …latać potrafią. A wtedy nie potrzebują drogi, benzyny i państwa wcale. Wypadków mało, wolności dużo. Zawody -proszę. Szybko, wolno, jak chcesz. I z kim chcesz. A każdy BOSKI.

SENS w celu! Nie w narzędziu.

Ale jaki ten SENS? Nie wiem, jestem kierowcą walca, układam asfalt. Teraz już wiecie :)


 



Nikt nie myśli samodzielnie i „Prawo przyciągania, a oczyszczanie karmy”

17 05 2011

…nawet ja :)

niestety, ale staram się … albo i nie :)

Niżej macie filmik (kiepskie audio :( ), do połowy się zgadzam (podobny system przekonań?), ale później kardynalny błąd, wejście w przekonania nie do przyjęcia (inny system przekonań?).  Przekreśla wszystko. Wola Boga (natury) – Tak, ale nie „Dobra” wola Boga (bo tej nie znamy).

Dlatego proponuję myślenie „pozaprzekonaniowe”. Określa ono kręgi poszczególnych systemów przekonań, elastycznie pozwalając na przenikanie w poszukiwaniu uniwersalnego spojrzenia.

O czym mówi film:

1. Prawa przyciągania nie stosuj, bo przyciągniesz to, co zrobi karmę (tak, to widać na polu), tak.
2. Potem musisz oczyścić karmę ? ( nigdzie na polu nie widzę oczyszczenia, chyba że sępy trupa jedzą, ale to trzeba być trupem :) ) Nie wiem. A w wyniku co otrzymamy? Pusty, biały pokój (bez klamek), czy polanę gzie jest nam przyjemnie a niedźwiedź sadzi marchew?
3. Oczyszczasz się stosując wolę Boga (tu sobie dopowiadam – natury) Tak, ja, jako część natury więc nasza wola jest (powinna być) wspólna, Tak.
4. Wola Boga wyrażona 10cioma przykazaniami? Nie mówię, że one są złe, ale że dobre to też źle… Odwołanie się do wartości zewnętrznych, dobra i zła, nie jest rozwiązaniem, dzieli ludzi, dyskredytuje elementy natury. Jednych wywyższa, innych usuwa. Ten model ćwiczymy z gościem na krzyżu już 2000lat i to: NIE DZIAŁA. I nie zadziała!

Jakiem Anioł

 



Więcej o seksie…BDSM…piękno wolności

11 05 2011

Niezależnie od tego co to jest i jak to oceniają inni, Jeżeli czujesz się w tym wspaniale i tworzysz z kimś układ podobnie oparty na chceniu, to… żyjesz.

zobacz:
Z bólem jest jak z pocałunkiem – tak jak pocałunek może być przyjemny albo nie; wszystko zależy, od kogo pochodzi, od sytuacji, w jakiej go doświadczam.

Czasami mamy dość unikalne chcenie, czasami odrzucamy je jako złe, nienormalne, niemoralne. Czasami owo chcenie jest wynikiem czyjejś manipulacji, reklamy. Czasami jest to substytut bo czegoś w młodości zabrakło.

Czasami oceniając siebie chcemy to „naprawić”, bo może źle chcemy. Próba podejścia do tego jak do problemu i próba „leczenia” to przebrnięcie przez wielce skomplikowaną siatkę powiązań emocjonalnych. To możliwość popełnienia wielu błędów, to …moim zdaniem strata energii.

Lepiej kochać siebie w tym co chcesz na maxa!!! To znaczy przeżywać życie w tej unikalnej formie, jaka wypływa z twojego serca. Wtedy też sam zauważysz co nie twoje, co manipulacją, co oszustwem. I wtedy zanurz się z pasją w kolejne chcenie, w rzekę.

Będziesz na przykład…terrorystą (ofiary do wspólnego chcenia-bąbnięcia pilnie poszukiwane :)   )



Robert Wyszynski: Arek, przestań myśleć, bo to szkodzi….zacznij słuchać:-)

6 05 2011

I coś o brrr…patriotyźmie:



Walka na stadionie…jeszcze o kibicach i gladiatorach

4 05 2011

Słucham tych pomysłów i …nie wpuszczać chuliganów, zamknąć stadiony, nadzór policyjny. Wszystko drogie i krótkotrwałe a problem nie ruszony.

A ja mam genialne rozwiązanie, wiesz już jakie, prawda?

Aktorzy:

policja, stadion, ekstremalni kibice  A i B, publiczność, karetki ze studentami medycyny, prawnicy, transmisja telewizyjna i …Pani Agnieszka.

Scenariusz:

Po meczu ekstremalni kibice A i B po przedstawieniu scenariusza i ewentualnych konsekwencji pojedynczo, z zachowaniem równowagi sił, sprowadzani są na płytę boiska. Policja i karetki zabezpieczają teren, widownię wypełnia publiczność (dodatkowa opłata) . Transmisja na żywo (reklamy). Pani Agnieszka rozdaje formularze ekstremalnym kibicom, o tym, że ów może być ranny a nawet zginąć. I że nikt nie odpowie przed sądem za udział w walce.

Akcja:

Chłopcy i ekstremalne dziewczęta się tłuką, publiczność ma frajdę, relacja TV też niczego sobie, karetki zabierają rannych i trupy, studenci medycyny mają ćwiczenia jak nigdy, policja odpoczywa. Szacunek wielki dla zwycięzców. Zły chuligan staje się wielkim gladiatorem. Pani Agnieszka otrzymuje wypłatę.

Efekt:

Nikt się nie tłucze podczas meczu. Każdy robi co chce, uzyskujemy niepowstrzymany przepływ energii, policja na zimno, z dystansu obserwuje walkę, studenci uczą się ratować ludzi, publiczność  i telewidzowie mają walkę naprawdę (a nie jakieś inscenizacje). Wygrani się cieszą, pokonani mają co chcieli, jak przeżyją, to będą walczyć dalej, lub nie. Ich sprawa. Uczymy (pokazujemy), że możesz walczyć, rozwijać swój talent gladiatora. Ludzie odnoszący sukcesy na arenie, włączą się w środowisku, w rozwój tego rozwiązania. Rozbój na mieście i akty chuligaństwa znikną z naszych ulic. No problem.

Do rozwiązania:

porady prawne i psychologiczne zabezpieczenie uczestników i ich rodzin, wysokość wynagrodzenia Agnieszki, problem krwi na murawie, zasadność rozgrywania meczu piłkarskiego :) ).

Rozwój:

Mecze różnych dyscyplin, międzynarodowe, legalne ustawki lokalnych wojowników. Wprowadzenie kodeksu wojownika: walczę tylko z wojownikiem, za jego zgodą. Inne (ktoś doktorat na tym zrobi i wymyśli)

zdrówka



Obama zabił Bin Ladena …i wszyscy się cieszą

4 05 2011

…może  nawet tak było, i może nawet jakiś Osama bin Laden rzeczywiście miał coś wspólnego z 11 września, może wspólnie z kolegami ( mistrzowie marionetek pociągający za sznurki prezydenta USA ) planowali ostrą jazdę… może.Może nawet go zabili, bo po co im żywy, gadatliwy taki, może…

Tak sobie jadę po asfalcie, nie wjeżdżam na chodnik i nie na przełaj, normalnie tak. Na czerwonym stoję, trójki słucham. Obama patrzył, zabili, chłopców pochwalił, orędzie wygłosił, „zemsta dokonana, śpijcie spokojnie, rodziny poległych”.

…może to dobrze, że w głowę trafili, trudniej rozpoznać będzie, może….

W trójce nie mają wątpliwości i dziennikarze i politycy, wszyscy przyjęli oficjalną prawdę, żadnych może. Był zabijał i my go teraz złapali i zabili. Amen.

A nawet jeden dziennikarz z refleksją zapytał kładąc się na asfalcie: ” A właściwie, to co ten muzułmański świat od nas (amerykańsko – europejski świat)  chce, co my im zrobiliśmy?

…może nic, tylko: oprócz tego, że podbiliśmy Afrykę, murzynów wzięliśmy w niewolę, w Ameryce wybiliśmy Indian, a kobiety zgwałciliśmy, to samo z zrobiliśmy w Australii, i wszędzie gdzie dobry chrześcijanin, wartości swoje wprowadzić chciał, krew się lała strumieniami….może też dla tego, że w swojej duchowej ignorancji od dziecka żyjemy w pełni automatycznie kalkulując iluzorycznie wartości, prymitywnie rywalizując o 3 tysiące produktów rocznie. …może,  dla tego co stoi, pełzający w zaślepieniu płci, pomiędzy sklepem a firmą ( z okazji błędu dodajmy terapeutę) wydają się …obrzydliwi?? … może dlatego, że mimo powyższego uważamy się za wielkich i ważnych i niosących (atomowy chyba) kaganek wiedzy i kultury…

Niewiele wiem, o świecie arabskim tak jak i TY. Myślę nawet, że jesteśmy w tej sprawie ignorantami. I autorzy tych sensacji też zdają sobie z tego sprawę i ….może…. na pewno, wciskają nam kit. Kitują nas, a my łykamy, jak młode rekiny, a co się o tym nagadamy?

…dość mam tego głupczenia, dość…



3-Maj a sprawa indyjskiej kupy widzianej z pociągu

3 05 2011

U nas nad morzem, w słońcu pięknie łopocą flagi. Na śląsku pada śnieg i 3cio majowej imprezy nie będzie :( . A mnie się przypominała dyskusja o kupie.

W pociągu w Indiach jest trochę czasu, gadamy, jemy patrzymy przez okno i z zakratowanych otworów, szczególnie rano i wieczorem, widzimy rzadki dla nas obrazek.

 

kupa w Indiach

kupa w Indiach

Tak. Pan robi kupę. Zwykle na obrzeżach miast, i wsi, samotnie, parami, w grupkach, ojciec z synem, dzieci. Idą ludzie na …kupę. Kobiety zwykle stoją czekając aż pociąg przejedzie, mężczyźni bez krępacji kucają i dyskutując  z sąsiadem  robią…. kupę. Zwykle mają ze sobą butelkę z wodą, hindusi to czyści ludzie są.

Dla nas widok to szokujący, jak psy, dzikusy, jak tak można?

A można i obserwując widzimy, że fajnie nawet. Nie musisz mieć łazienki, kanalizacji, kosztów i problemów z tym związanych. Zacieśniasz więzy społeczne, regulujesz trawienie – w trakcie dnia kupa cię nie dotyczy. Naturę użyźniasz! Poranny spacer dodaje energii. Same plusy.

Tak sobie ostatnio z Tadziem gadaliśmy, na nawożone pole patrząc.

A z okazji 3-maja, czy dobry Polak może powiedzieć „…dziś rano zrobiłem świąteczną, patriotyczną kupę?”