Bóg się rodzi… może teraz właśnie jest Jezusa (kodu Jezusa) zmartwychwstanie?
Nieważne, że trochę, „prawdziwa” myśl jest zniekształcona indywidualnymi przekonaniami.
Są wśród nas ludzie – przekaźniki, drogowidze i nie powinny to być osoby osoby szczególnie aktywne medialnie na szeroką skalę. Raczej lokalnie, działając w sąsiedztwie terytorialnie lub sąsiedztwie ideowym.
Korzystajmy z tych, którzy wiedzą, innych, którzy czują, innych, którzy potrafią, innych, którzy walczą, innych, którzy są silni, innych, którzy są elastyczni, i jeszcze innych, którzy są specjalistami w szczególnie rzadkich zadaniach. Wszyscy są potrzebni do budowy tego organizmu – ludzkości.
Ale jak? …znaleźć aktywność dla siebie, lukę, swoje miejsce. Być puzzlem w tej układance, połączyć się z sąsiednimi i być jak w domu. Być w MIEJSCU MOCY.
Poniżej trochę inna koncepcja miejsca mocy, jak czujesz, jak wolisz…
Odpowiedź miałem od razu, jednak po chwili wszystkie moje rozwiązania zostały związane niemożliwością. Tworzyłem nowe i nowe też w końcu były nie do zrealizowania. Dobra, myślę sobie, to może jeden mały, maleńki krok w kierunku bezwarunkowego chcenia i… wbił mi się kolec w czoło?
Akurat w naszej kulturze wzorcem dla wielu, samcem Alfa jest gość przybity do krzyża (…każdy swój krzyż niesie…) . Każdy jego ruch to ból, gwoździe w dłoniach i stopach, głowa (myśli też?) cierniami uwięziona.
On wzór – uwięzienia.
Śmierć i zmartwychwstanie – nadzieja?
Jezus nieważny, Tam go nie ma a ludzie też związani.
Jak więc zrobić niemożliwe?
Tak:
Najpierw określmy fakt. Jesteśmy związani.
Chcemy się wyrwać, zejść z krzyża? Tak, i już działa prawo przyciągania.
Pierwszy krok to chęć chcenia! Wspieranie w sobie tej idei. Choć upadek co chwila.
Drugi, działanie! Rób co chcesz!
Trzeci, obserwowanie czy działanie to chcenie moje, czy innych. Na podstawie „możliwie swoich” chceń określenie siebie.
Czwarty, obserwacja chceń innych, tolerancja, pomoc poprzez współdziałanie.
Piąty, już jesteśmy w raju, wszystkie!
I co? …Kur…Niemożliwe!
Teoria teorią, a praktyka jest taka.
Istnieje na rynku metod wiele. Klasztory, aszramy, kursy, warsztaty i inne spa. Jaskinie w himalajach i domki na mazurach. Vipassana, i inna joga. Dzięki nim, możesz na chwilę zejść z krzyża i przejść się parku …wysadzonym krzyżami. Twa radość ich jęki. Ty chodzisz, po mokrej od łez i krwi ziemi. Miłego spaceru. Ty i oni to jeden organizm. Kiedy trans, medytacja, jakuzzi lub orgazm się kończy, wracasz na krzyż i jęczysz jak oni. Schodzisz i wchodzisz. Zwariować można…po czasie.
Wyżej wymienione SPA maja jeszcze jedną zaletę – mają SKOK (Stefczyka, bo Chmielewskiego nie!) , rodzaj banku, akumulatora. Grupa zasila bank, ty się wspólną praktyką, modlitwą, sevą( służba na rzecz organizacji) , łączysz i pobierasz dawkę energii na dzień, tydzień itp. Dzięki owej energii łatwiej się na krzyżu wisi i okazjonalnie do parku schodzi.
Za swe usługi SPA pobiera kasę, bo kasa jest głównym konserwatorem krzyży. A wyobraź sobie, co by się stało, gdyby Ci kasy zabrakło. Krzyż by się w połowie złamał i wisiałbyś (człowieku) …w niewygodnej, zgiętej pozycji )
Faktem jest, że niektórzy użytkownicy SPA i ich dyrektorzy (papa,guru, mistrz itp.) wydają się być …zadowoleni. Jak to mówi Ravi Shankar – założyciel fundacji Art of Living – Człowiek szczęśliwy to taki co ma dużo energii.
I to jest to co mogłaś wybrać ! System lub system.
Zapomniałbym, jest jeszcze jedna pewna metoda! ŚMIERĆ. Po śmierci da się żyć! CHYBA. To może strzel sobie w łeb!!!. Ale do tego trzeba mieć przynajmniej jedną rękę wolną . No i zakazany sprzęt!
Dziś możesz wybrać SIEBIE. Pozytywny EGOIZM. Egoistyczna SEVA życia. Dajesz i bierzesz. JESTEŚ, określa zdolności i możliwości. Współpraca utworzy CIAŁO – otaczające nas środowisko. System powiązanych …serc?… komunikujących się MIŁOŚCIĄ ( temat „M,miłości” skończony!). A oszczędzona energia da CIAŁU możliwość działania. Wstanie po swoim śnie (a może śmierci?) i…zrobi Co chce, ale to już nie moja i nie Twoja sprawa
Niemożliwa jest ta, jedynie słuszna ( ) ) ścieżka rozwoju (wzrostu). ŻYCIE.
Albo posłuchaj drogowidzów: tańcz, baw się, puszczaj się, kochaj niewłaściwych i śmiej się z konsekwencji z podobnymi sobie. Żyj, żuj i żulem nie gardź. Dokop się do pierwszych fantazji, kup wibrator, nagraj ostry film, poleć a Arkiem do Indii (mój krzyż się chwieje). Rzuć w matkę tortem. Powiedz głośno hasło otwierające czakrę serca „..a pierdol się! „, a potem „…sama wiem co chcę…”. I powtarzaj ją tak często jak poczujesz, że Ktoś/Coś Cię do czegoś zmusza a konsekwencje będą straszne.
Wiem, to niem-r-oż-jksd-liwe, to może zaufaj błędom?
Jeszcze nie skończyliśmy tematu Miłości, miłości (wielkość liter ma znaczenie), i związków „po przyjacielsku” a tu:
Największe odkrycie wszechczasów! [PL Napisy]
Ponieważ cały ten blog jest właśnie o tym, pozwalam sobie na użycie, jako energia wspierająca.
Choć z jednym się nie zgadzam, a nawet zgadzam. Jaka energia? Najpierw było słowo, i słowo ciałem się stało. Czyli energią = materią. Nieważne jak to zwał, to wszelkie problemy, również z pierwszego zdania biorą się z nieświadomości. A idąc za treścią filmiku, poznając siebie poznasz wszechświat = Boga = wszystko. A, że wszechświat postrzegamy jako nieograniczone dzianie się, zachęcam do dziania i poznawania się = samookreślenia wszechświata.
„Słonie idą przez ulicę” mówię , a nikt mnie nie słucha „…. odwróć się, a zobaczysz całą rodzinkę żyjących na wolności słoni, przechodzącą przez ulicę….” . Słyszę „….słoń nie występuje w Polsce, mieszka w Azji lub Afryce i ….”.
slonie na trasie lublin warszawa
Mamy przyzwyczajenia, wiem, sam je mam, i ani myślę brutalnie je zmieniać sam. Kot lubi towarzystwo i na taki eksperyment zaprasza wielu, niech doświadczą głodu używki odstawienia, potrzęsą się, popłaczą. Ale nagroda to nowy program, iście złotowieczny.
UW zakłada lepsze i gorsze, poprawne dające lepsze i błędne dające gorsze. Dlatego Umysł Wartościujący. Ten model kalkulacji przenosi się również na emocje. Natura wpływa na UW nie uwzględniając owego modelu, skutecznie mieszając w kalkulacji. UW osiąga chwilowo lepsze rezultaty wprowadzając otoczenie (siebie, innych, naturę) kłamiąc. Kłamstwo jest b.dochodowe. Stąd: nadzieja, niemożliwość spełnienia i w ostateczności frustracje, strach itp.
UD zakłada, że sensem jest bycie same w sobie, a więc doświadczanie zdarzeń. Celem kalkulacji jest autoekspresja w stosunku i relacji do innych bytów co wymusza dogłębne poznanie siebie. Można tu wspomnieć o dogłębności owej aktywności a może lepiej…zwiększaniu w nieskończoność czułości poznania i ekspresji (jest co robić). Emocje są obserwowane i spontanicznie używane w kalkulacji. Dzięki samopoznaniu pojawia się wola – chęć na realizację zdarzeń z innymi uczestnikami Balu. Naturalnie promowana jest szczerość i autentyczność. Ponieważ w kalkulacji nie ma wartości (dobro i zło nie jest brane pod uwagę) tolerancja jest również stanem naturalnym. Natura ingeruje w kalkulację wprowadzając zmienne, które są przyjmowane przez UD bez zakłóceń. Stąd: wolność, świadomość, stały sukces (ile życia starczy), miłość (do siebie, ich, i zdarzeń)
Oba umysły są oczywiście kreatywne i …co pomyślą, to zrobią a natura im pomoże.
Mocno upraszczając, mózg jest zwykłym Komputerem. Na podstawie wartości stale określa bilans zysków i strat. Wartości są zmienne pod wpływem szeregu czynników wewnętrznych – osobowych i zewnętrznych – środowiskowych. Korzystając z pamięci i zapamiętanych sposobów rozwiązań (emocje) mózg generuje cel.
Cel ten jest realizowany przez resztę organizmu – układ nerwowy wysyła do poszczególnych części ciała informacje o cząstkowych celach, zapotrzebowaniu na energie, zestawy enzymów itp. Krew fizycznie dystrybuuje właściwe elementy do wszystkich organów jednocześnie zapewniając oczyszczenie we współpracy z nerkami… są to mechanizmy potwierdzone badaniami klinicznymi z którymi nie sposób się spierać.
Jest tez wiedza bardziej kontrowersyjna, dotycząca wpływu astralnego, duchowego. I w ogóle jest to bardzo skomplikowane, i pełne sprzeczności.
Więc wróćmy do samego fizycznego mózgu a boskie kontrowersje … rozwiążą się same.
Komputery działają na podstawie oprogramowania. Zmieniając oprogramowanie możemy zmienić w naszym życiu wszystko. I to słusznie zauważają guru sukcesu. Zamień porażkę na sukces. Brawo.
I… dalej jest tak, że jest parę procent odnoszących sukcesy (hipotetycznie) i reszta, smutnych niewolników. Z wakacyjną przepustką na Kretę i piwko dziennie (a to już klasa średnia, klawisze, nadzorcy).
I powiem Ci Piotrze, Czarku i Tadeuszu, i tobie, ambitna kobieto, choćbyś przeczytała całe Złote Myśli, wszystkie 3 677 543prawa Hilla i kogo chcesz, napięła się z całych sił, możesz … co najwyżej pościć bąka będąc niewolnikiem funkcyjnym.
Żeby coś zmienić, trzeba ( w uproszczeniu) zmienić program głębiej. Zamienić stałe wartości na zmienne empatyczne wewnętrzne – osobowe i zewnętrzne – środowiskowo osobowe.
I to jest gra warta świeczki. To sukces całości, nie jednostki.
Jak będzie wyglądał świat? Nie wiem! Cudownie? Nie wiem. Może tak samo, tyle że człowiek będzie szczęśliwym aktorem w życiowej komedii i może nawet zagra niewolnika.
Uwaga! Są tacy, co mają „właściwy” program do Twojego komputera są to jednak piraty, kopie rzadkich, starych wzorów. Czasem mogą nawet sprawiać wrażenie skutecznych – prawdziwych. Mają metody na przeprogramowanie i …sukces grupy gotowy. Niektóre działają od tysięcy lat gromadząc miliony, inne to kilkuosobowe świeżynki.
Pokojowa demonstracja. Latem w Niemczech ma odbyć się 30 lecie wielkiej organizacji, aby usensownić to cudowne święto, tematem przewodnim będzie POKÓJ na świecie. Jak tu się nie przyłączyć, i nie kibicować? Przecież to takie wzniosłe i dobre… Bo przecież wojna to ZŁO. I my jej nie chcemy. Od setek lat nikt jej nie chce a ona wybucha! Więc musimy pragnąć pokoju i wtedy wojen nie będzie! Cudowne rozwiązanie. Skandujmy razem. PO KÓ JJJ!!! PO KÓ JJJ!!! PO KÓ JJJ!!! PO KÓ JJJ!!!
Widzisz, i wojny już nie będzie, „zamienimy bagnety na lemiesze”.
Ale, pamiętam, jak byłem mały, demonstracje w braterskim Kraju Rad, MIR!!! wsiegda… a potem … Czeczenia, Bałkany, Bliski Wschód i takie tam lokalne mordy Afrykańskie.
MIR!!!!
Więcej już nie będzie wojen ! Przyłączcie się, będziemy skandować! PO KÓ JJJ!!! PO KÓ JJJ!!!
Oczywiście (patrz poprzednie wpisy) w 80%tach słychać będzie krzyk 20% skandujących. )
A tam, zaraz straszna rzecz. W zasadzie, trzeba mieć jakieś hobby. Demonstrowanie, spotkanie ludzi, wspólne świętowanie, co w tym złego w końcu.
A jednak. Mnie demonstracje pokojowe lekko smucą. Jak nie będzie wojen to jak robić wojenne filmy? )
A serio, to jestem pacyfistą i za wolnością i za wojną dla tych co chcą. Myślę, że z wojną jest jak z dzieckiem, które chce coś zrobić a rodzic nie pozwala. Więc dziecko nie robi tego dopóki rodzic patrzy, kiedy się odwróci, ciach, obrus przecięty. To był ważny eksperyment.
Wojna, walka, pragnienie takiego doświadczenia jest w nas. Często nieuświadomione, ale jest. Powinniśmy pomóc, zapewnić osobom chcącym, przeżyć takie doświadczenie. Może zginą! Może, ale będą to osoby, które świadomie podejmują to ryzyko. Żadnych przypadkowych ofiar!!!
Czy ktoś ze mną pójdzie na demonstrację? Z transparentem Chcę Wojny!!! Dla tych co chcą!!!
….A jaki dokument można by nakręcić z takiej wojny co?
Nie możesz być prawdziwie wolny nie mogąc pójść na wojnę!
„Właśnie. Po co są dzieci? Po co są młodsi? Może po to, żebyśmy mogli zlecić im to, w co już nie możemy uwierzyć? I tylko młodsi, wierzący, z braku świadomości mogą to stworzyć? Abyśmy mogli być dalej i tworzyć dla starszych! Właśnie”
Ma to związek z hierarchią miłości, która pomału krystalizuje się w moim organie „idei nowych”. Kiedyś będzie o tym szczegółowo. TAKI JEST PLAN.
A, że wierzę we wszystko, to dołączam się do życzeń młodszych.
Najpierw Zenek wspomina o książce „Przebudzenie do jedności”, myślę, przyda się w Indiach, może. Potem postanawiam „dotknąć” Dikszę osobiście. I … z dikszą idą intencje.
Odświeżamy pomysł kurso-kawiarni w Koszalinie, i … W końcu przypadkiem trafiam na Prawo Thelemy. Związane z odsuniętym na margines … Aleister Crowley. Łącze te niby przypadki. Niezwiązane?
Aleister Crowley już 100 lat temu zauważył, że człowiek powinien robić co chce i jest to jedyny warunek szczęśliwego świadomego życia jednostki i społeczeństwa.
Przykładziki:
„Czyń wolę swą, niechaj będzie całym Prawem.
„Nie masz prawa nad czynieniem woli swej.”
„…nie masz żadnego prawa prócz czynienia twej woli. Czyń ją i nikt inny nie powie nie. Ponieważ czysta wola, niełagodzona zamiarem, uwolniona od żądzy rezultatów, jest na każdy sposób doskonałą.”
„Miłość jest prawem, miłość podług woli.”
„Każdy mężczyzna i każda kobieta jest gwiazdą.”
Tobiaszowi powiedziałbym, każdy jest supermanem/women
i to:
Odkrywaj Naturę i Moce swej Istoty.
Włączając w to każdą rzecz, która jest, lub może być dla ciebie: i musisz zaakceptować wszystko takie jakim jest, bowiem są to czynniki tworzące twoje Prawdziwe Ja.
Pomyślał też o moich wycieczkach:
„Lecz przemierzaj! Przemierzaj!”
radość, sztuka i sex?
„Bądź silny, o człowieku! Żądaj, ciesz się wszystkimi przymiotami zmysłów i zachwytu: nie lękaj się iż jakikolwiek Bóg miałby cię za to wymówić.”
Taki grzech, to ja rozumiem: Słowem Grzechu jest Ograniczenie. O mężczyzno! Nie odmawiaj twej żonie jeśli ona pragnie! O kochający, jeśli taka twa wola, odejdź! Nie masz węzła który może połączyć rozdzielonych prócz miłości: wszystko inne jest przekleństwem. Przeklęte! Przeklęte niech będzie to na eony! Piekło. Tak z tobą całym: nie masz żadnego prawa prócz czynienia twej woli.
A to, to czysta Diksza (Diksha) (wiem coś o tym, jako diksza giver )
Jednocz się w pasji z każdą inną formą świadomości, niszcząc przez to poczucie odrębności wobec Całości i tworząc fundament nowego Wszechświata w którym będziesz mógł ją ocenić.
Tego jest więcej, nie przynudzam już, niżej link. Nareszcie ktoś machnął coś sensownego… Aleister Crowley jest pewnie bardziej znany z magicznych rytuałów i skandali, ….zobaczymy….
Czerwony garb na równinie. Na grani, betonowa niedokończona piramida. Z wnętrza rozciąga się widok na obie strony góry. Może kiedyś będą tu okna – obrazy, teraz powietrze chłodzi przeciskając się między skałami. Można sie poczuć jak ten …pomiędzy.
Na dole koty, uczeń, staruszka i …mistrz.
Wiatr przynosi uproszczoną myśl:
Rodzisz się ze świadomością „zero” ( przypominam o uproszczeniu). Nie wiesz niczego, ŻYJESZ. Doświadczasz świata leżąc, będąc noszonym, karmiony. Świat się tobą opiekuje. Wyzwalasz miłość w otoczeniu. Czasami, niektórzy, z pewnych przyczyn zamykają się na otoczenie. Świat zewnętrzny nie ma do nich dostępu. Uznamy takich ludzi za chorych psychicznie. W opiekunach wyzwalają miłość?
Ale ty jesteś zdrowy!!! Umiesz czytać!!!. Wiesz że jest otoczenie, grawitacja, powietrze, jedzenie, inni. Przez pierwsze lata uczysz się chodzić, mówić i słuchać. Opanowujesz system reakcji na zmienne otoczenia. Przeżywasz emocje. Wyciągasz wnioski. Poznajesz normy: metr, moralność, etykę. Wiesz jak żyć.
Twoja świadomość ewoluuje, z krzyczącego noworodka stałeś się dzieckiem proszącym. Zamiast kraść w sklepie, kupujesz. Zamiast gwałcić obiecujesz małżeństwo. Otoczenie potwierdza twoje wartości, ludzie szanują cię, robisz dobrą robotę i dobrze ci płacą. Dla wielu to świadomościowy koniec kariery.
Ale ty już jesteś na trzy: Zaczynasz się nudzić. Uczucia to handel, produkty to lipa, a lipa to drzewo. Teraz jesteś rewolucjonistą. Przeciwko schematom. Stajesz po drugiej, słusznej stronie. Oni są źli, my wiemy jak powinno być. Wielu utknęło w tym punkcie.
Wiatr mówi dalej:
Cztery: stajesz pomiędzy. Walka? Z kim? Masz wątpliwości. Każdy ma rację? No co ty? Zaczynasz wariować? Iść w prawo czy w lewo? Do przodu czy wracać? Czy może stać? Schemat dawał cel, kreatywny umysł podpowiadał rozwiązania. A teraz? Jak wybrać między dobrym a dobrym? Bo nie jesteś w stanie zobaczyć zła! Może to jakaś choroba? Może dają na to rentę? Może warto rozejrzeć się za najlepszym? Czytasz to? Rozumiesz? Witaj w czasie „Może”.
Pięć:
Zaczynasz mówić. Mówisz inaczej, działasz inaczej. To co mówisz jest projektem, chceniem, życzeniem. Łączysz przeciwności, określasz średnią. Jednocześnie jesteś w starym schemacie lub w nowej rewolucji. Od otoczenia nie uciekniesz (chyba że do jaskini jakiejś). Teraz jesteś w „Myślę, że”.
Sześć:
Nabierasz pewności. Linie AKA łączą Tamto z Tym. Projekt zaczyna się materializować. Pomału reorganizuje otoczenie, zajmuje przestrzeń. Wcześniej wypowiedziany projekt staje się „Prawdą” zaczyna żyć. W projekcie jest cel. „Może” znika. Uniwersalne łączenia przesyłają moc. Tu jak Tam i doświadczenie rozwiewa wątpliwości. Teraz jesteś w „przepływie”. Jako w niebie tak i na ziemi? Tak mówisz wszystkiemu. Używasz chcenia i reagujesz na chcenie. Liczy się tylko twoje chcenie, liczy się tylko jego chcenie . Kompromis nie występuje. Ewentualnie kosmetyczna….elastyczność. On i Ty to jedno w działaniu.
...zburzyć wszystko, co nieprawdziwe, odkryć zakryte. Obnażyć szkielet powiązań, fundament. Wtedy, bez wątpliwości...budować nowe ciało ziemi, wszechświata może nawet...rewolucja?
Najnowsze komentarze