Włściwie to o co mi chodzi(1)(Gosiu)?

24 12 2009

A tak, piszę to konkretnie do Ciebie Małgorzato.

Pewnie powstanie wiele części tego wpisu. Bo to, o co mi chodzi jest tak odległe od wszystkiego co znasz,  że powstaje wiele nieporozumień. Mówię na przykład „każdy powinien robić to co chce” a Ty myślisz: ktoś kogoś zabije, okradnie. Albo „chcesz cudzołożyć”. Ja wtedy mówię: każdy!, a to wymusza szacunek do woli innego człowieka. Jezus na przykład, propagował tolerancję i miłość bliźniego. Każdego, nawet tego „złego”. Dlaczego to robił? Niestety, organizacje wykorzystujące jego postać zwracają uwagę na promowanie „dobrych” zachowań, negowanie „złych”, a to jak widzimy z historii…nie działa! Jezus wiedział, że jesteśmy równi, ale o różnej świadomości, różne mają ludzie w różnym wieku zainteresowania. I to, że z czasem zainteresowania te wysubtelnią się. Podążą za… „duchem” nazwij go sobie „świętym”

Dlatego w wielu wpisach będę pokazywał, że korzystne jest danie Ci swobody w wyborach codziennych. Spowoduje to zmniejszenie frustracji, głębsze wejrzenie w siebie i w innych. Rozpoznanie istotnych ( a nie wymyślonych w agencjach reklamowych) potrzeb. Wreszcie poznamy słowo PRAWDA. Z tego powodu nieuniknione będzie przeniesienie się w TERAZ, czyli tam, gdzie jest istnienie, czyli życie ( to drzewo w raju „drzewo życia” Gosiu ) . Dlatego to zapomniane drzewo jest taaakie ważne. O Biblii jest tu

Niezrozumienie pojawia się również w kwestii, jak to nowe życie ma wyglądać. I tu niestety raczej będzie inne niż „nasze” znane. Jezus mówił o królestwie nie z tego świata. Zapewne masz swoją interpretację tego cytatu (Gosiu). Moja jest taka. Ograniczenie świadomości człowieka poprzez wartościowanie ( drzewo poznania dobra i zła) determinuje nasze zachowania (myśli) względem siebie, innych i środowiska (ziemi). A, że niszczymy środowisko to chyba fakt? Dlatego wszystko się zmieni. Będzie to królestwo nie z tego świata. Jakie? Zobaczysz.



Supermarket

13 11 2009

Przechodzisz przez bramki. Zgodnie z aktualnymi potrzebami zwracasz uwagę na określone produkty. Masz małe dziecko, rozglądasz się za pieluchami, rozróżniasz marki, analizujesz rozmiar, ceny itp. Przy czym zupełnie nie zauważasz sprzętu ogrodniczego, zabawek dla starszych dzieci i tysiąca innych produktów.

Klienci, w zależności od wieku, sytuacji rodzinnej, zawodowej i zainteresowań zwracają uwagę na różne produkty. Jest też grupa produktów, które zwykle wszyscy kupujemy. Zdarzają się też promocje, reklamowe zakłócenia oraz kuszące batoniki przy kasach.

W sklepie jest również obsługa. Ktoś ustawia towar na półkach, są osoby sprzątające, ochrona. Magazyn i biura…

Rodząc się wchodzisz przez bramki do życia. Początkowo jesteś prowadzony przez opiekunów. Zgodnie z wiekiem zmieniasz swoje zainteresowania. Po piaskownicy przychodzi kolej na modele samolotów, potem randki, małżeństwo. Jesteś odpowiedzialnym rodzicem. Z półek świata zdejmujesz kolejne produkty. Czasem pytasz o drogę powołanych. Czasem skusi Cię jakaś promocja, czy reklama. Pod koniec chorujesz w kolejce do kosy…

…z pełnym koszykiem podchodzisz do kasy. Płacisz, a jak nie wydałeś  wszystkiego, możesz tu wrócić.

Tworzymy na „obraz i podobieństwo”.  Hala sprzedaży to fizyczne życie. Obsługa na hali to żyjący przedstawiciele dyrekcji. Administracja to istoty działające „obok” życia w części niematerialnej. Klienci to ludzie doświadczający różnych produktów. Kasa to śmierć…

I co, nie zgadza się?

No to może tak?

Bóg lub ( Ktośtam ) zbudował supermarket „Ziemia”. Było tam mnóstwo produktów czyli doświadczeń dla ludzi. Towaru było zatrzęsienie. Każdy mógł robić co chciał, i bawić się. Ludzie nie krępowali się siebie i dyrektora widzieli, jak chodził miedzy regałami. Nie wiedzieli, że są kasy, bo żyli wiecznie (mieli przecież drzewo życia). Ale w pewnym momencie nauczyli się rozróżniać ceny na regałach. Odkryli wartości poszczególnych doświadczeń i konsekwencje. Schowali się przed dyrektorem. Wstyd osłonił każdego przed sobą. Podzielono „Ziemię” aby zachłannie gromadzić dobra. Zaczęto również walczyć ze „złymi”  na rzecz „dobrych” zachowań. Podbijano narody przekuwając miłość na broń. Wymyślono nawet iluzoryczną walutę. Prawdy w akademiach szukano. Zabito obsługę, a nawet zastępcę dyrektora. Każdy musiał przez kasę/kosę  przejść.  A ponieważ nic z „Ziemi” wynieść nie mógł musiał wracać zamknięty w karmicznym kole.

Lepiej?



Męski żart i Biblia

2 11 2009
Duchowi „reformatorzy” często próbują zmienić złe na dobre. I robią to z marnym skutkiem od tysięcy lat. Różne dekalogi, prawa, moralności i etyki niestety na nic się zdały.
Dowodów wiele na kartach historii, krótko przypomnę nowinki: duże wojny co 20 – 70 lat, małe co chwila, średnia wojenka na Bałkanach raptem kilkanaście lat temu. Okupanci kontra talibowie – ciągle trwa. Rodzinne konflikty domowe – codzienność. Codzienne oficjalne podatkowe i biznesowe robienie ludzi w wała ma się dobrze.
A przecież co tydzień, wierni idą do kościoła, nie kradnij, nie zabijaj, nie kłam i inne WIELKIE pouczenia słyszą. I nic. Ciągle tak samo. A może nawet gorzej. Niby postęp jest. Domy ładniejsze, samochody oszczędniejsze, nawet niektórzy zarabiają lepiej. To czujemy, że nie jest lepiej.
Co ja, zwykły Nikt może o tym powiedzieć? Z kościoła się wypisałem(choć rezygnacji nie przyjęli), Z różnych innych mniejszych kościołów zrezygnowałem. Wiele metod zastosowałem. Wielkie koło zrobiłem przez wszelkiego rodzaju ezoterykę i inne takie. Pustka. Normalnie, Nic.
A tu TAAKI temat. Normalnie… Nikt i Wszystko. Skrajności? To lubię.
Wspominam mój ulubiony Quiz biblijny używany najczęściej na nietrzeźwych imprezach w celu szokowania publiczności i dręczenia wiernych, bo mamusia kazali. I zauważam, że przez 20 lat nigdzie o tym nie słyszałem i nie czytałem. Cy nikt Tego nie zauważył? NIEMOŻLIWE!!
A jednak. Dzięki Doskonałej Pamięci i Doskonałej Inteligencji ( DPiDI ) , którą każdy bez wyjątku posiada, mało kto widzi tę nogę. Czyli fundamentalną rzecz, trzecią nogę od stołu. Bez której wszystko się zawali. Protezy są nietrwałe i (  uwaga, to jest ważne!!! ) niedopasowane do każdego indywidualnie.

Będzie Ci potrzebna Biblia:  Wszystko jedno jaka, więc Biblia online Wydawnictwo Pallottinum w Poznaniu, 2003

Tu jest właściwie wszystko. Łącznie z wegetarianizmem mieszkańców Edenu. Aż się dziwię, że nie widzę tu dużo kościelnego mataczenia. Ale do rzeczy, pierdoły odpuszczamy.

Bardzo lubię taki Quiz. Nazywam go katolicki Quiz bo najgorzej wypadają w nim właśnie katolicy. Wypróbujcie sami, ubaw po pachy!

Wprowadzenie: Jak wiecie Biblia nie jest zwykłą książką. To słowo boże, pisane pod wpływem natchnienia itd. Przecież wiesz. A sam początek – Księga Rodzaju jest fundamentem wiary. Tu jest mowa o tym jak powstała ziemia, człowiek, jak było przed upadkiem człowieka i po jego upadku. Czyli NAJWAŻNIEJSZE – FUNDAMENT. A bez fundamentu budować coś to….

Ale wracamy do quizu – efekt gwarantowany. A jak nie to zwrot kasy :-) ).

Pytania:
1. Ile było szczególnych drzew w raju?
2. Jak się nazywają te szczególne drzewa?
3. Co człowiek mógł robić w Edenie a czego nie?
4. Jaki owoc człowiek zjadł? I za to spotkała go kara.

Odpowiedzi będą różne, zabawne, czasem nawet prawdziwe. Rzadko ze zrozumieniem. Testuj rodzinkę!

A żebyś sam siary nie narobił oto ściąga:
1. 2
2. Pierwsze to drzewo życia, drugie to „poznania dobra i zła”
3. Co chciał. Miał tylko jeden zakaz – nie wartościować! Czyli symbolicznie nie zjadać owoców poznania dobra i zła.
4. Nie jabłko, nie gruszka, nie śliwka, czy inne cudeńka. Tylko owoc poznania dobra i zła.

Na bazie tych 3 rozdziałów można zbudować genialny system religijny. Teraz? Proszę bardzo:

1. Bóg (istota nadrzędna) jest twórcą „świata” czyli tego co nazywamy materią.

2. Stworzył ludzi na obraz i podobieństwo swoje. (1juga?)

3. Bóg robi co chce, jednocześnie pozwala człowiekowi robić co chce.

4. Sam jest nieśmiertelny i ludziom dał drzewo życia aby i oni byli nieśmiertelni.

5. Bóg stworzył kobietę czyli podział płci. Po zjednoczeniu płci człowiek uzyskiwał właściwości boskie czyli tworzył innych ludzi. (2juga?)

6. Człowiek miał wolną wolę – jest to związane z tym, że jak Bóg robił co chciał. Nazywał czyli tworzył rzeczywistość według boskiego wzorca.

7. Człowiek ulegał degradacji (gdzieś mi uciekła 3juga ale to może być czas Bogów hinduskich czy greckich)

8. Człowiek mimo „zakazu” posiadł zdolność oceny (kolejny etap, 4juga, przemiany Istoty boskiego człowieka w określonego karmicznie czyli przyczynowo-skutkową formą). „Zjadł” owoc poznania dobra i zła – rozwój ego, umysłu. Został wygnany z raju, nie ma dostępu do drzewa życia. Tworzy materialne środowisko na swój obraz i podobieństwo (kontrastów „dobre-złe”). Staje się „śmiertelny”.

9. Ale człowiek jest stworzony na obraz Boga, więc śmiertelność jest iluzją – reinkarnacja? Iluzja nawet w cyrku możliwa jest dzięki ograniczonej świadomości…widowni.

10. Najważniejszy! Powrót do drzewa życia, które jest w Edenie jest możliwy w tej chwili. Wystarczy robić to co Bóg lub Jezus. Czyli co kto chce bez oceny, z idealną tolerancją (też bez oceny) w stosunku do innych osób. Aby nie tworzyć karmy. Reszta Biblii jest o prawie karmy, czyli prawie przyczyny i skutku, więc zupełnie nam niepotrzebna?. W efekcie pozbywamy się frustracji, która zabija w nas miłość do siebie, poznajemy siebie, innych. Jesteśmy boscy czyli wspaniali. Kochamy! Siebie i innych. Tworzymy, a każde działanie jest uzupełnieniem działania innej istoty. Budzi się świadomość istoty nadrzędnej. Mamy udział w tej świadomości. Od dawna nie byliśmy tak idealnie szczęśliwi.

Tu chciałoby się napisać: Amen

A teraz  rajski dowcip:

Jedzie pociągiem dwóch kolegów do pracy.
-Jak to jest, być w raju?-pyta pierwszy
Po chwili namysłu drugi odpowiada : – Jak wychodzisz z domu do kochanki to żona jest zła na Ciebie?
-Tak!
-A jak wychodzisz od kochanki i mówisz że wracasz do domu to kochanka się wścieka?
-I to jak!
-No właśnie, a w raju obie byłyby zadowolone.