Dla tych co mnie kochają. (Eckhart Tolle)

27 04 2010

Właśnie!

A dalej niż Eckhart Tolle: można tu dodać system doboru „na samca Alfa”. I wykazać naturalną „użyteczność” tego o czym mówi Tolle. Bo jakoś nie wspomniał, że dzieci się rodzą. I to jakie! Dokładnie dopasowane do warunków (systemu wartości i wypadkowej świadomości) współczesnego otoczenia. To co nazywacie miłością drogie panie to najczęściej zwykłe narzędzie zapewniające właściwe mutacje gatunku ludzkiego.

Ale gdzie w końcu ta Miłość?

Całą zabrał Khan!!! Złodziej jeden!!!



Rozwodzą się ludzie i płacą za prawo

14 01 2010

Jest ponoć 40% rozwodów w Polsce. Rozwodzą się ci odważni (chyba coś pomyliłem, miało być nieszczęśliwi), bo w tych 60% to są tylko ci szczęśliwi i kochający.

Ale nie o związkach będzie. O kasie za NIC. Nasz system społeczny jest oparty na totalnym marnotrawstwie. Prawie każda nasza aktywność po niepotrzebna strata energii. Dlatego jak wyleją cię z pracy lub okradną to…świat odetchnie z ulgą.

Przykład: Prawo. Wiesz ile kosztuje godzina prawnika? Dużo (np.400zł). Wiesz ile kosztuje sprawa w sądzie? Dużo.

Wiesz ile naprawdę kosztuje prawo? Nic. Człowiek i cała reszta życia na planecie ziemia ma program regulujący relacje. Prawo. Ono działa niezawodnie i jest doskonałe.

Ktoś, kiedyś nas oszukał i powiedział, że w pewnym zakresie trzeba ustanowić prawo, potem zakres ten rozszerzono, i rozszerzano aż do dziś. I teraz tak skomplikowano to ustanowione prawo, że trzeba wynająć prawnika aby skutecznie poruszać się w gąszczu przepisów.

Sędziowie, adwokaci i prokuratorzy i radcy to oszuści korzystający z tego starego oszustwa.

Podobnie jak Amerykanie to potomkowie morderców gwałcicieli i najeźdźców terenów Indian. A samochód Mercedes jest tak dobry bo wcześniej firma produkowała tygrysy.

Ja profilaktycznie się nie ożeniłem. więc za rozwód nie zapłacę…jakby co. Jest darmowe prawo, które reguluje te sprawy.

I na koniec: Jeżeli tego nie pojmiemy i nie zechcemy korzystać z tego „pojęcia” nic nam nie pomoże. Żadna medytacja, mantra, czy Jezus. A nawet dziewica.



Małżeństwo, kolejne kłamstwo.

21 12 2009

Jacy jesteśmy? mono, czy poligamiczni? Razem na krócej, czy dłużej? Wierni na zawsze? Twój model rodziny jest narzucony z zewnątrz, zdeterminowany otaczającą Cię kulturą. Czasami do Ciebie pasuje, czasami nie.

Raptem kilka tysięcy kilometrów stąd Eskimosi w ramach gościnności zapraszali sąsiada do łóżka swojej żony. Muzułmanie miewają kilka a bogatsi nawet kilkanaście żon. Kiedyś kurtyzany były szanowanymi kobietami, dziś to prostytutki i oficjalnie nie cieszą się uznaniem. Jeszcze paręset lat temu nasi przodkowie mieli prawo pierwszej nocy i oddawali świeżo poślubioną żonę władcy.

Ciekawe relacje ma również ludność tej społeczności:  Można bez ślubu

Teraz, okazuje się, że w niektórych krajach Europy 60%, a w Polsce  ok. 40% małżeństw rozpada się. I to są ci odważni! Reszta żyje razem w szczęściu i miłości! Przyjrzyj się sąsiadom. Wcale się nie kłócą, nie zdradzają, przydrożne panie odługują tylko singli i rozwodników. A przykładne żony nie mają ostrych marzeń z gwiazdą TV.

Jaki jesteś?

Jakie powinny być nasze związki?

Jak Cię wychowano i jaki kit wstawiasz teraz swoim dzieciom?

Jak jest naprawdę?